Obiecałem Wam, że w poniedziałek pojawi się relacja z konferencji "Między magią a religią. Sacrum w twórczości Tolkiena". Totalny brak czasu przeszkodził mi w napisaniu od razu po wydarzeniu, ale teraz nadrabiam zaległości i coś nie coś o niej napiszę :)
Konferencja odbyła się 29 i 30 marca, w godzinach od 11 do 19. Przez cały ten czas mogliśmy słuchać prelekcji, wykładów eksperckich, brać udział w dyskusjach na przeróżne tematy związane z Tolkienem. Nie zabrakło rozmów o życiu Mistrza, pisaniu Władcy, Hobbita czy Sillmarilionu.
Kwestie poruszane przez prelegentów były naprawdę przeróżne, i nie sposób ich wszystkich zapamiętać i wspomnieć o nich. Mimo, że pisałem, notowałem jak szalony, by przekazać Wam jak najwięcej, wypadek losowy sprawił, że nie mogłem wziąć udziału we wszystkich wykładach. Przedstawię Wam najciekawsze tematy i poruszane kwestie, na których byłem.
Pierwszym mini wykładem (wszystkie prelekcje trwały po 15minut) który mnie zainteresował był o możliwej ikonografii w uniwersum Tolkiena - Błękitnooki pan przyozdobiony szafirami i nieprzyjaciel w żelaznej koronie. Sakralna ikonografia tolkienowska. Przedstawienia Iluvatara i pomniejszych bogów w Śródziemiu jako tako nie ma, jednak pani Joanna, która przedstawiała swoja pracę, ukazał nam swoje pomysły, jakby te obrazy mogłyby wyglądać. Jedno co mnie niezmiernie ucieszyło, to sposób wypowiadania się prelegentki, mówiła z niezwykła pasją i zaangażowaniem, chętnie odpowiadała na wszystkie pytania, a zażarta dyskusja, która wywiązała się pod koniec panelu na długo pozostanie mi w pamięci.
Następnie udaliśmy się na wykład ekspercki dr hab. Dariusza Tabora CR Władca Pierścieni jako epos i apokalipsa. Ksiądz (tak, dr Tabor jest księdzem i zarówno historykiem sztuki) starał się odpowiedzieć na pytanie czy dzieło Tolkiena można uznać za powyższe gatunki. Jednoznacznie określił, że nie, jednak w samym Władcy można wyróżnić trzy różne eposy poszczególnych postaci: Froda, Aragorna i Gandalfa. Bardzo podobało mi się podsumowanie zaprezentowane przez doktora - apokalipsy we Władcy ciężko znaleźć, ale należy pamiętać, że Tolkien przeżył swoistą apokalipsę już za młodu, na froncie I Wojny Światowej.

Następne prelekcje były kwintesencją twórczości Mistrza - postaci maniczne w jego dziełach, motywy związków elfio-ludzkich, przedmioty magiczne, i oczywiście smoki. Pan Krzysztof Wojtyra próbował porównać Gandalfa do anioła z nauk świętego Tomasza z Akwinu, Pani Anna Łagan przyniosła ze sobą miniaturową wersję Smauga, i opowiadała o jego i innych smoków roli w Śródziemiu. Wszystko to było okraszone późniejszą długą dyskusją.
Wiem, że nie wszyscy interesują się Ardą, jej bogami, mitologią, Frodem i spółką, ale myślę, że warto przytaczać takie wydarzenia, przecież relacje nie muszą się pojawiać tylko z tych najsławniejszych. Wnioski jakie mi się nasunęły po konferencji wywołały, przynajmniej u mnie, szeroki uśmiech na twarzy. Wciąż są ludzie, którzy czytają i uwielbiają Tolkiena, jest ich całkiem sporo, są to nie tylko wykształceni profesorowie, magistrzy, którzy podchodzą do tego z naukowym zacięciem, ale i ludzie zwykli, fani, którzy poświęcili dużo czasu na zgłębianie tajemnic Śródziemia. Wszystko było bardzo dobrze opracowane, zorganizowane na wysokim poziomie. Ja na pewno wybiorę się za rok na to wydarzenie, może spotkam tam kogoś z Was?
Wszystkich zainteresowanych zapraszam na oficjalną stronę konferencji i na jej fanpage, gdzie będą publikowane zdjęcia, filmy, ale i także abstrakty prelegentów.
Zapraszam! :)