• Recenzje

    Nie boję się skrytykować beznadziejnej książki, chwalę dobrze napisane. Jestem subiektywny, nie piszę pod publikę.

  • Felietony

    Relacje z wydarzeń, porady dla początkujących i moje własne przemyślenia na temat blogosfery.

  • Gry

    Gry planszowe i karciane traktuję tak samo jak książki. To świetna alternatywa na nudne wieczory, czy spotkania z przyjaciółmi.

  • Sztuka

    Sztuka ciągle pojawia się w moim życiu pod różnymi postaciami. Chcę ją pokazać Wam w subiektywnym świetle, jednocześnie obnażając najdziwniejsze pomysły na dzieło sztuki.

14 sty 2016

0

O psie, który jeździł.... O dziewczynie z pociągu


Pamiętacie książkę/film "Gone girl", w której pewnego dnia, pewien facet, wchodzi do swojego domu, a jej żony tam nie ma? Ślady włamania, krew, wkrótce on sam zostaje oskarżony o morderstwo. Jest mrocznie, tajemniczo, czytelnik cały czas jest zwodzony, naprowadzany na ślepy trop. "Dziewczyna z pociągu" była reklamowana jako niezwykły thriller, pełen napięcia i niespodziewanych zwrotów akcji. Polecające książkę słowa gwiazd gatunku tylko ostrzyły apetyty. Książka biła rekordy popularności na całym świecie, a wydawca sprzedawał nam ją jako prawdziwy dreszczowiec. Czy było zaskakująco? Nie. Czy to dobra książka? Nie. Czy zrobiono nas w balona? Tak.