Nastał trzynasty dzień miesiąca. Co miesiąc, wraz z Lubą prezentujemy i przybliżamy Wam różne wymiary szeroko pojętej sztuki. Nie jest to proste, bo temat i trudny i dość kontrowersyjny. Wystarczy spojrzeć na sztukę nowoczesną, która idzie w kompletnie innym kierunku niż dajmy na to impresjoniści i za cel obrała sobie wzbudzanie kontrowersji i szokowanie widza. Mówiliśmy już o tworach ludzkiego ciała, o alkoholu - czas na kolejny kontrowersyjny temat, kobiece waginy. Gwoli jasności, nie chcemy wzbudzać sprzecznych emocji, wywoływać niepotrzebnych dyskusji. Po prostu zwykły człek, nie związany ze sztuką jest karmiony manipulowanymi informacjami, mającymi na celu ukierunkowanie jego poczucia smaku i estetyki. W mediach nie mówią zbyt często o wybitnych dziełach współczesnych twórców, a o ludziach, którzy czują w tym niezły zarobek i chcą szokować w najgorszy z możliwych sposobów. Poruszając ten temat chcemy pokazać, że nie wszystko co nowoczesne jest kontrowersyjne, ba! kobiece waginy od dawna były uważane, za, na przykład początek świata :) Zapraszamy!13 sty 2015
0
Nastał trzynasty dzień miesiąca. Co miesiąc, wraz z Lubą prezentujemy i przybliżamy Wam różne wymiary szeroko pojętej sztuki. Nie jest to proste, bo temat i trudny i dość kontrowersyjny. Wystarczy spojrzeć na sztukę nowoczesną, która idzie w kompletnie innym kierunku niż dajmy na to impresjoniści i za cel obrała sobie wzbudzanie kontrowersji i szokowanie widza. Mówiliśmy już o tworach ludzkiego ciała, o alkoholu - czas na kolejny kontrowersyjny temat, kobiece waginy. Gwoli jasności, nie chcemy wzbudzać sprzecznych emocji, wywoływać niepotrzebnych dyskusji. Po prostu zwykły człek, nie związany ze sztuką jest karmiony manipulowanymi informacjami, mającymi na celu ukierunkowanie jego poczucia smaku i estetyki. W mediach nie mówią zbyt często o wybitnych dziełach współczesnych twórców, a o ludziach, którzy czują w tym niezły zarobek i chcą szokować w najgorszy z możliwych sposobów. Poruszając ten temat chcemy pokazać, że nie wszystko co nowoczesne jest kontrowersyjne, ba! kobiece waginy od dawna były uważane, za, na przykład początek świata :) Zapraszamy!
Kamil sztukuje #3 WAGINA
By Kamil / Posted on 21:50 /
Nastał trzynasty dzień miesiąca. Co miesiąc, wraz z Lubą prezentujemy i przybliżamy Wam różne wymiary szeroko pojętej sztuki. Nie jest to proste, bo temat i trudny i dość kontrowersyjny. Wystarczy spojrzeć na sztukę nowoczesną, która idzie w kompletnie innym kierunku niż dajmy na to impresjoniści i za cel obrała sobie wzbudzanie kontrowersji i szokowanie widza. Mówiliśmy już o tworach ludzkiego ciała, o alkoholu - czas na kolejny kontrowersyjny temat, kobiece waginy. Gwoli jasności, nie chcemy wzbudzać sprzecznych emocji, wywoływać niepotrzebnych dyskusji. Po prostu zwykły człek, nie związany ze sztuką jest karmiony manipulowanymi informacjami, mającymi na celu ukierunkowanie jego poczucia smaku i estetyki. W mediach nie mówią zbyt często o wybitnych dziełach współczesnych twórców, a o ludziach, którzy czują w tym niezły zarobek i chcą szokować w najgorszy z możliwych sposobów. Poruszając ten temat chcemy pokazać, że nie wszystko co nowoczesne jest kontrowersyjne, ba! kobiece waginy od dawna były uważane, za, na przykład początek świata :) Zapraszamy!11 sty 2015
0
O czym myślicie, gdy ktoś Wam powie o zawodzie szpiega? Szybkie samochody? Życie w luksusach? Piękne kobiety? James Bond? Tak, brytyjski szpieg to najpopularniejszy agent na świecie i nie ma co się temu dziwić - jego sylwetka na stałe utrwaliła się w naszej, społecznej świadomości i większość z nas tylko czeka na najnowszy film z jego przygodami. W Polsce zawód szpiega jest okryty nutką tajemnicy, choć co jakiś czas, ktoś zdradzi jakąś tajemnice, ktoś co powie o słowo za dużo, a nawet wyda książkę, ot tak. Były agent ukrywający się pod pseudonimem Vincent V. Severski napisał najbardziej popularną trylogię szpiegowską w naszym kraju, zdobywając rzesze fanów, czekających na kolejne przygody ulubionych bohaterów. Zapraszam na recenzję trzeciego, a zarazem ostatniego tomu trylogii - Nieśmiertelnych.
Zwieńczenie polskiej trylogii szpiegowskiej
By Kamil / Posted on 17:28 / 5/10, Vincent V. Severski
O czym myślicie, gdy ktoś Wam powie o zawodzie szpiega? Szybkie samochody? Życie w luksusach? Piękne kobiety? James Bond? Tak, brytyjski szpieg to najpopularniejszy agent na świecie i nie ma co się temu dziwić - jego sylwetka na stałe utrwaliła się w naszej, społecznej świadomości i większość z nas tylko czeka na najnowszy film z jego przygodami. W Polsce zawód szpiega jest okryty nutką tajemnicy, choć co jakiś czas, ktoś zdradzi jakąś tajemnice, ktoś co powie o słowo za dużo, a nawet wyda książkę, ot tak. Były agent ukrywający się pod pseudonimem Vincent V. Severski napisał najbardziej popularną trylogię szpiegowską w naszym kraju, zdobywając rzesze fanów, czekających na kolejne przygody ulubionych bohaterów. Zapraszam na recenzję trzeciego, a zarazem ostatniego tomu trylogii - Nieśmiertelnych.8 sty 2015
0
Żyjemy w świecie, gdzie wyznajemy pewną wiarę lub nie, chodzimy do kościoła lub nie, jesteśmy uczeni miłości do danego bóstwa, które obiecuje nam zbawienie i życie w raju. Jest to dość proste, o ile nie zaczniemy zagłębiać się w historię kształtowania się wiary, jej początków, trudnego rozwoju i wszelkich zbrodni, których dopuścili się patriarchowie, byleby umocnić pozycje swojego kościoła. Kiedyś było inaczej - rozłamy, wojny religijne, mieszanie się wyznań i kultur, poszukiwanie czegoś nowego. Herezja była na porządku dziennym i nikogo nie zdziwi fakt, że w średniowiecznej Europie ludzie Boga walczyli z nią niezwykle sumiennie i wobec ich mniemania - sprawiedliwie. Czym jest herezja? Jedni mówią, że poszukiwaniem odpowiedzi, interpretowaniem słów bożych w jedyny, dobry sposób, pokazywanie, że to co uczą księża i biskupi to zasady mylne i nieprawdziwe. Inni twierdzą, że herezja to rzecz niewybaczalna i godna potępienia, że to co twierdzą heretycy to bzdury, wymyślone na poczekaniu, byleby zwieść naiwną gawiedź i dać upust swoim diabelskim poglądom.
Najlepsza książka, jaką czytałem w ostatnich latach
By Kamil / Posted on 20:36 / 9/10, Olga Tokarczuk
Żyjemy w świecie, gdzie wyznajemy pewną wiarę lub nie, chodzimy do kościoła lub nie, jesteśmy uczeni miłości do danego bóstwa, które obiecuje nam zbawienie i życie w raju. Jest to dość proste, o ile nie zaczniemy zagłębiać się w historię kształtowania się wiary, jej początków, trudnego rozwoju i wszelkich zbrodni, których dopuścili się patriarchowie, byleby umocnić pozycje swojego kościoła. Kiedyś było inaczej - rozłamy, wojny religijne, mieszanie się wyznań i kultur, poszukiwanie czegoś nowego. Herezja była na porządku dziennym i nikogo nie zdziwi fakt, że w średniowiecznej Europie ludzie Boga walczyli z nią niezwykle sumiennie i wobec ich mniemania - sprawiedliwie. Czym jest herezja? Jedni mówią, że poszukiwaniem odpowiedzi, interpretowaniem słów bożych w jedyny, dobry sposób, pokazywanie, że to co uczą księża i biskupi to zasady mylne i nieprawdziwe. Inni twierdzą, że herezja to rzecz niewybaczalna i godna potępienia, że to co twierdzą heretycy to bzdury, wymyślone na poczekaniu, byleby zwieść naiwną gawiedź i dać upust swoim diabelskim poglądom.5 sty 2015
0
Pomnik Cesarzowej Achai tom IV - Andrzej Ziemiański
By Kamil / Posted on 10:35 / 5/10, Andrzej Ziemiański
Pamiętam moment, w którym pierwszy raz wziąłem Achaję do ręki. Będąc w gimnazjum, razem z kumplem, który też czytał fantastykę odwiedziliśmy jedną z naszych księgarń i przeszukiwaliśmy półki by znaleźć coś ciekawego. Tak trafiłem na książkę Ziemiańskiego i jakoś tak wyszło, że pochłonęła mnie całkowicie i w ciągu dwóch, trzech tygodni przeczytałem wszystkie trzy części. Dobre zakończenie, super zabawa, myślałem, że to już wszystko. Wielki było moje zdziwienie, gdy usłyszałem, że będzie kontynuacja i to jaka! Polacy w roli głównej, poszukiwania legendarnego Pomnika Cesarzowej, zderzenie kulturowe, zagadki i tajemnice. Trzymam w ręce tom IV i zastanawiam się czy pisanie kontynuacji to był dobry pomysł. Poprzednie tomy były przeciętne i trzeba je traktować jako dobrą rozrywkę, nie jako dobry przykład fantasy. Z czwórką jest niestety tak, że mogłoby jej nie być, a czytelnik nic by nie stracił. Dlaczego? Zapraszam do lektury recenzji.
3 sty 2015
0
Czas wejść w nowy rok. Poświętowaliśmy i imprezowaliśmy, teraz trzeba wrócić do szarej rzeczywistości i nadrabiać zaległe teksty :) Na pierwszy ogień w nowym roku pójdzie książka Stephena Kinga - powiedzmy sobie szczerze, Król to marka sama w sobie i co by nie napisał to fani będą się zabijać, żeby dostać jego powieść. Tak było i tym razem - ciekawa kampania reklamowa, do każdej książki dla blogera wydawnictwo wysyłało napój energetyczny i kalendarz. To jednoznaczny dowód na to, że Prószyński z góry może założyć, że wydając książki Kinga wyjdzie na tym na bardzo dużym plusie, więc różne dodatki okołoksiążkowe są jak najbardziej wskazane. Wróćmy do Przebudzenia, ponoć najbardziej energetycznej książki roku 2014.
Pierwszy styczniowy post! Recenzja książki Stefana Króla
By Kamil / Posted on 20:51 /
Czas wejść w nowy rok. Poświętowaliśmy i imprezowaliśmy, teraz trzeba wrócić do szarej rzeczywistości i nadrabiać zaległe teksty :) Na pierwszy ogień w nowym roku pójdzie książka Stephena Kinga - powiedzmy sobie szczerze, Król to marka sama w sobie i co by nie napisał to fani będą się zabijać, żeby dostać jego powieść. Tak było i tym razem - ciekawa kampania reklamowa, do każdej książki dla blogera wydawnictwo wysyłało napój energetyczny i kalendarz. To jednoznaczny dowód na to, że Prószyński z góry może założyć, że wydając książki Kinga wyjdzie na tym na bardzo dużym plusie, więc różne dodatki okołoksiążkowe są jak najbardziej wskazane. Wróćmy do Przebudzenia, ponoć najbardziej energetycznej książki roku 2014.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)



