21 sie 2014

29 Comments

Mój mały sukces!


Dzisiaj krótko i na temat. Większość z Was wie, że kilka miesięcy temu na polskim rynku pojawiło się nowe pismo dla maniaków książki i wszystkiego co z nią związane. Moją opinię na temat gazety możecie przeczytać O TUTAJ. Niedawno na fanpejdżu bloga udostępniłem informację, że mój wywiad z Aleksandrem Kowarzem ukazał się w kwartalniku Świt e-booków, co po prawdzie było pomysłem autora, by takową rozmowę zaproponować redakcji pisma. Dzisiaj mam dla Was kolejną niespodziankę, którą trzymałem do samego końca, żeby nic nie zepsuć.

Nie wiem czy zaopatrzyliście się już w nowy numer Fanbooka (coś ciężko go było dostać), gdy otworzycie go na stronie 62, w dziale Blogerzy polecają znajdziecie moją recenzję najnowszej książki Mai Lidii Kossakowskiej Takeshi. Cień śmierci! W życiu bym się nie spodziewał, że kiedykolwiek mój tekst zostanie udostępniony w jakiejkolwiek gazecie, tym bardziej cieszy mnie fakt, że jest to czasopismo dla takich ludzi jak ja, czyli moli książkowych.Szkoda tylko, że dwa końcowe akapity się powtarzają - napisałem za krótką recenzję na tyle miejsca ;P

Również w konkursie na najgorszą i najlepszą lekturę szkolną redakcja Fanbooka postanowiła wykorzystać oba moje głosy - zgadniecie na co głosowałem?


Sukces mały i nie ma się czym tak naprawdę chwalić, ale jest to niezwykły motywator, kop w dupę i dowód na to, że jeśli podchodzisz do czegoś z sercem i pasją to prędzej czy później coś z tego będziesz miał. Czasem warto poświęcić kilkadziesiąt minut na napisanie dobrej i rzetelnej recenzji niż napisać byle co, które przejdzie bez echa i nie zwróci niczyjej uwagi - dlatego piszcie najlepiej jak umiecie, a sukcesy same przyjdą - czy te małe czy duże, nieważne. Ważne by robić to co się lubi :)



Byłbym zapomniał!

Gratuluję blogowym koleżankom za ich recenzje, które ukazały się w Fanbooku, czyli Angelice z bloga Lustro Rzeczywistości i Beti z bloga Greczynka czyta oraz awioli za wygranie konkursu na najlepszą recenzję książki historycznej! Mimo że nie zawsze komentuje Wasze strony, to wchodzę na nie regularnie :)

Tyle na dzisiaj, powrócę do Was w sobotę, z tekstem o książce bardzo tajemniczej i mającej jedyną w swoim rodzaju kampanię promocyjną. Czy jestem zachwycony? Przekonacie się już wkrótce :D