"Noc żywych trupów" z 1968 roku dał początek zombie i ich kreacji, takiej jaką znamy do dzisiaj. Trupy, których jedynym instynktem jest zabijanie. Do tej pory, niejednokrotnie mieliśmy okazję oglądać różne wersje powstania umarlaków. W ostatnich latach nastąpił prawdziwy bum na ich historię - jednak schemat zawsze był ten sam - ludzkość musi stawić czoło nowemu zagrożeniu, zombiakom, które za wszelką cenę chcą zabić każdą, żywą istotę na Ziemi. Brzmi może i banalnie, ale czy to książki czy filmy lub seriale oparte na tym schemacie zawsze stawały się światowymi hitami. A gdyby tak przedstawić zombie w zupełnie innym świetle? Gdyby zastanowić się nad ich istotą, osobowością? Czy to w ogóle ma sens? Zapraszam Was na recenzję książki Øysteina Stene "Wyspa zombie"30 sie 2015
0
"Noc żywych trupów" z 1968 roku dał początek zombie i ich kreacji, takiej jaką znamy do dzisiaj. Trupy, których jedynym instynktem jest zabijanie. Do tej pory, niejednokrotnie mieliśmy okazję oglądać różne wersje powstania umarlaków. W ostatnich latach nastąpił prawdziwy bum na ich historię - jednak schemat zawsze był ten sam - ludzkość musi stawić czoło nowemu zagrożeniu, zombiakom, które za wszelką cenę chcą zabić każdą, żywą istotę na Ziemi. Brzmi może i banalnie, ale czy to książki czy filmy lub seriale oparte na tym schemacie zawsze stawały się światowymi hitami. A gdyby tak przedstawić zombie w zupełnie innym świetle? Gdyby zastanowić się nad ich istotą, osobowością? Czy to w ogóle ma sens? Zapraszam Was na recenzję książki Øysteina Stene "Wyspa zombie"
Przepraszam, czy zechciałaby Pani porozmawiać o zombie?
By Kamil / Posted on 08:49 / 3/10, Øystein Stene
"Noc żywych trupów" z 1968 roku dał początek zombie i ich kreacji, takiej jaką znamy do dzisiaj. Trupy, których jedynym instynktem jest zabijanie. Do tej pory, niejednokrotnie mieliśmy okazję oglądać różne wersje powstania umarlaków. W ostatnich latach nastąpił prawdziwy bum na ich historię - jednak schemat zawsze był ten sam - ludzkość musi stawić czoło nowemu zagrożeniu, zombiakom, które za wszelką cenę chcą zabić każdą, żywą istotę na Ziemi. Brzmi może i banalnie, ale czy to książki czy filmy lub seriale oparte na tym schemacie zawsze stawały się światowymi hitami. A gdyby tak przedstawić zombie w zupełnie innym świetle? Gdyby zastanowić się nad ich istotą, osobowością? Czy to w ogóle ma sens? Zapraszam Was na recenzję książki Øysteina Stene "Wyspa zombie"23 sie 2015
0
Całkiem zwyczajnie. Jada drogie obiady w drogich restauracjach, kupuje nowe posiadłości, decyduje czy kupić nowe akcje na giełdzie, musi stanąć przed ważnym wyborem - kupić nowy model Bentleya czy Rolls-Royce'a. Dla nas, typowych ludzi, którzy pracują po 8-10 godzin dziennie i chcą prowadzić jako takie, normalne życie, taka sytuacja wydaje się być zupełnie absurdalna. Jasne, że chciałbym być na miejscu takiego miliardera! Kto by nie chciał? Nie bądźmy hipokrytami. Trzeba się tylko zastanowić nad jednym. Czy życie bogatych rodzin faktycznie jest tak usłane różami, jak mogłoby się nam wydawać? Czy faktycznie chcielibyśmy być na ich miejscu? Na te i inne pytania stara się odpowiedzieć Kevin Kwan w swojej książce "Bajecznie bogaci Azjaci"
Jak żyje typowy miliarder w Azji?
By Kamil / Posted on 11:24 / 6/10, Kevin Kwan
Całkiem zwyczajnie. Jada drogie obiady w drogich restauracjach, kupuje nowe posiadłości, decyduje czy kupić nowe akcje na giełdzie, musi stanąć przed ważnym wyborem - kupić nowy model Bentleya czy Rolls-Royce'a. Dla nas, typowych ludzi, którzy pracują po 8-10 godzin dziennie i chcą prowadzić jako takie, normalne życie, taka sytuacja wydaje się być zupełnie absurdalna. Jasne, że chciałbym być na miejscu takiego miliardera! Kto by nie chciał? Nie bądźmy hipokrytami. Trzeba się tylko zastanowić nad jednym. Czy życie bogatych rodzin faktycznie jest tak usłane różami, jak mogłoby się nam wydawać? Czy faktycznie chcielibyśmy być na ich miejscu? Na te i inne pytania stara się odpowiedzieć Kevin Kwan w swojej książce "Bajecznie bogaci Azjaci"20 sie 2015
0
Konkurs z "Królem Wron"!
By Kamil / Posted on 19:36 /
Nie tak dawno mieliście okazję poczytać mój tekst o pewnej książce, pewnego autora. Pewne wydawnictwo chciało zaistnieć, wydać swoją pierwszą cegiełkę. Zdecydowali się na stworzenie projektu na jednym z portali crowfundingowych, gdzie postawili przed sobą niezwykle ambitne zadanie - uzbierać ponad 17 000 złotych, wydać pierwszą książkę i w małej miejscowości Sidra spełnić swoje marzenia. Ja, co mogę powiedzieć z wielką przyjemnością byłem świadkiem tego wydarzenia i cóż mogę więcej powiedzieć. MadMoth Publishing rozpoczęło swoją pracę, wydając "Króla Wron" Szymona Kruga.
18 sie 2015
0
Są takie książki, o których będzie się mówić latami, ich twórców wychwalać, a stworzone przez nich światy i historie interpretować w nieskończoność. Poczynając od Tolkiena, przez Lewisa, Le Guin, Sapkowskiego, Hooba, Zelaznego, Cooka, Eriksona czy Martina - wszyscy oni na stałe wpisali się w kanon literatury fantasy. Są twórcami światów, które zachwycają tysiące czytelników na całym świecie, ich bohaterów uwielbiają tłumy, a ich losy śledzą fani rozsiani po całym globie. Do tej prawdziwej śmietanki znamienitych osobistości należy dodać jedno nazwisko, o którym, w najbliższych latach będzie bardzo głośno. Brandon Sanderson.
Epickość nad epickością
By Kamil / Posted on 22:06 / 9/10, Brandon Sanderson
Są takie książki, o których będzie się mówić latami, ich twórców wychwalać, a stworzone przez nich światy i historie interpretować w nieskończoność. Poczynając od Tolkiena, przez Lewisa, Le Guin, Sapkowskiego, Hooba, Zelaznego, Cooka, Eriksona czy Martina - wszyscy oni na stałe wpisali się w kanon literatury fantasy. Są twórcami światów, które zachwycają tysiące czytelników na całym świecie, ich bohaterów uwielbiają tłumy, a ich losy śledzą fani rozsiani po całym globie. Do tej prawdziwej śmietanki znamienitych osobistości należy dodać jedno nazwisko, o którym, w najbliższych latach będzie bardzo głośno. Brandon Sanderson.16 sie 2015
0
Po raz kolejny sięgnąłem po kryminał w stylu retro. Dlaczego? Powód jest bardzo prosty - akcja książki nie dość, że ma miejsce w granicach naszego pięknego kraju to, na dodatek, jej czas historyczny to lata II Wojny Światowej, która w moim mniemaniu trwale zmieniła obraz całego świata. Te dwa elementy powieści "Furia rodzi się w Sławie" spowodowały, że zgodziłem się przeczytać tę książkę i napisać jej recenzję - moje gusta literackie zostały skutecznie połechtane, dzięki czemu nastawiałem się na niesamowitą przygodę z historycznym wątkiem w tle. Jak Krzysztof Koziołek poradził sobie z narzuconym przez siebie zadaniem?
Co mąka może powiedzieć o zabójcy?
By Kamil / Posted on 19:17 / 6/10, Krzysztof Koziołek
Po raz kolejny sięgnąłem po kryminał w stylu retro. Dlaczego? Powód jest bardzo prosty - akcja książki nie dość, że ma miejsce w granicach naszego pięknego kraju to, na dodatek, jej czas historyczny to lata II Wojny Światowej, która w moim mniemaniu trwale zmieniła obraz całego świata. Te dwa elementy powieści "Furia rodzi się w Sławie" spowodowały, że zgodziłem się przeczytać tę książkę i napisać jej recenzję - moje gusta literackie zostały skutecznie połechtane, dzięki czemu nastawiałem się na niesamowitą przygodę z historycznym wątkiem w tle. Jak Krzysztof Koziołek poradził sobie z narzuconym przez siebie zadaniem?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)



