Wiem, że część osób czekała na moje wrażenia po przeczytaniu książki Janusza Wiśniewskiego Ślady. Przyznam szczerze, że autora znałem tylko i wyłącznie z filmu na podstawie jego powieści Samotność w sieci, tak to był mi zupełnie obcy. Na początku chciałbym wyjaśnić Wam, jak doszło do tego, że ja - maniak mocnej książki, fan szeroko pojętej fantastyki i świr na punkcie Śródziemia sięgnął po tę powieść. Powód jest prozaiczny i bardzo prosty. W sumie to są dwa takowe powody. Pierwszy to wygrana w konkursie, jednak to nie był główny impuls, po dotarciu Śladów do mego domu powędrowały one prosto na półkę. Za ich lekturę wzięła się moja siostra, która UWAGA zaczęła czytać książki, ba! jak dotąd nigdy tego nie robiła, a tu nagle bum! i po wyjeździe na studia wzięła się za coś lepszego niż siedzenie przed kompem :P Wyszło na to, że ten tomik opowiadań bardzo przypadł jej do gustu i polecała mi ze szczerego serca. Dziewięćdziesiąt sześć stron, na które składa się owa książka spowodowały, że postanowiłem ją przeczytać.
11 paź 2014
0
Janusz Wiśniewski - Ślady. Czyli jak napisać książkę o niczym.
By Kamil / Posted on 09:18 / 3/10, Janusz Leon Wiśniewski
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)



