W 966 roku Mieszko I przyjął chrzest. Za rok będziemy obchodzić 1050 rocznicę tego wydarzenia.Tym gestem zmienił oblicze swojego Państwa na zawsze. Państwa, które w swoich korzeniach miało głęboką wiarę w pradawnych bogów i bóstwa. Ich kult był wysoko rozwinięty, a wszystkie wizyty dziwacznych biskupów czy misjonarzy kończył się kompletnym fiaskiem. Dlaczego niby teraz miałoby być inaczej? Czy chrzest cokolwiek zmieni? Siedemset lat później Rzeczpospolita nazywana zostaje "przedmurzem chrześcijaństwa", skutecznie broniąc całą Europę przed najazdem Turków i ich religii. Co zmieniło się przez ten czas? Czy pradawni bogowie umarli? Tym wstępem zapraszam na recenzję książki Tomasza Duszyńskiego "Droga do Nawi"17 wrz 2015
0
W 966 roku Mieszko I przyjął chrzest. Za rok będziemy obchodzić 1050 rocznicę tego wydarzenia.Tym gestem zmienił oblicze swojego Państwa na zawsze. Państwa, które w swoich korzeniach miało głęboką wiarę w pradawnych bogów i bóstwa. Ich kult był wysoko rozwinięty, a wszystkie wizyty dziwacznych biskupów czy misjonarzy kończył się kompletnym fiaskiem. Dlaczego niby teraz miałoby być inaczej? Czy chrzest cokolwiek zmieni? Siedemset lat później Rzeczpospolita nazywana zostaje "przedmurzem chrześcijaństwa", skutecznie broniąc całą Europę przed najazdem Turków i ich religii. Co zmieniło się przez ten czas? Czy pradawni bogowie umarli? Tym wstępem zapraszam na recenzję książki Tomasza Duszyńskiego "Droga do Nawi"
Przepraszam, którędy do Nawi?
By Kamil / Posted on 19:13 / 6/10, Tomasz Duszyński
W 966 roku Mieszko I przyjął chrzest. Za rok będziemy obchodzić 1050 rocznicę tego wydarzenia.Tym gestem zmienił oblicze swojego Państwa na zawsze. Państwa, które w swoich korzeniach miało głęboką wiarę w pradawnych bogów i bóstwa. Ich kult był wysoko rozwinięty, a wszystkie wizyty dziwacznych biskupów czy misjonarzy kończył się kompletnym fiaskiem. Dlaczego niby teraz miałoby być inaczej? Czy chrzest cokolwiek zmieni? Siedemset lat później Rzeczpospolita nazywana zostaje "przedmurzem chrześcijaństwa", skutecznie broniąc całą Europę przed najazdem Turków i ich religii. Co zmieniło się przez ten czas? Czy pradawni bogowie umarli? Tym wstępem zapraszam na recenzję książki Tomasza Duszyńskiego "Droga do Nawi"15 wrz 2015
0
Są takie gry, o których słyszał niemalże każdy, kto choć raz grał w grę planszową. Są takie tytuły, z którymi część osób rozpoczynała swoją przygodę z grami bez prądu, i nie wyobraża sobie by właśnie te gry nie znalazły się na ich półkach. Do tego grona na pewno należy gra Klausa-Jurgen Werde pod tytułem "Carcassonne", dokładnie tak samo nazywa się pewne miasteczko we Francji, gdzie możemy podziwiać miły dla oka widok starego zamku. I właśnie o to w tej grze chodzi, o zbudowanie zamku i wypunktowanie swoich przeciwników.
Kamil gra #27 Klasyka klasyki, czyli jak wciągnąć kogoś w świat gier planszowych
Są takie gry, o których słyszał niemalże każdy, kto choć raz grał w grę planszową. Są takie tytuły, z którymi część osób rozpoczynała swoją przygodę z grami bez prądu, i nie wyobraża sobie by właśnie te gry nie znalazły się na ich półkach. Do tego grona na pewno należy gra Klausa-Jurgen Werde pod tytułem "Carcassonne", dokładnie tak samo nazywa się pewne miasteczko we Francji, gdzie możemy podziwiać miły dla oka widok starego zamku. I właśnie o to w tej grze chodzi, o zbudowanie zamku i wypunktowanie swoich przeciwników.13 wrz 2015
0
A dokładniej po muzeum książki artystycznej. Jedyna taka instytucja w kraju, która czynnie zajmuje się dziedziną książki artystycznej. Co w takim muzeum można zobaczyć? Zwykłe książki? Sądzicie, że takie muzeum miałoby rację bytu? Wszystkie skarby literatury światowej są przechowywane w bibliotekach i właśnie to takie instytucje mają obowiązek utrzymanie ich przy życiu. Żeby takie drogocenne egzemplarze zobaczyć trzeba mieć specjalne pozwolenia lub trochę szczęścia i odpowiednich kontaktów. Zwykłym, szarym obywatelom pozostaje oglądać wystawy poświęcone mniej ważnym egzemplarzom historycznym. A co jeśli ktoś chciałby spojrzeć na świat książek w ciut inny sposób?Zapraszam na wycieczkę po Muzeum Książki Artystycznej.
Kamil sztukuje #11 Wycieczka po muzeum książki
By Kamil / Posted on 20:31 /
A dokładniej po muzeum książki artystycznej. Jedyna taka instytucja w kraju, która czynnie zajmuje się dziedziną książki artystycznej. Co w takim muzeum można zobaczyć? Zwykłe książki? Sądzicie, że takie muzeum miałoby rację bytu? Wszystkie skarby literatury światowej są przechowywane w bibliotekach i właśnie to takie instytucje mają obowiązek utrzymanie ich przy życiu. Żeby takie drogocenne egzemplarze zobaczyć trzeba mieć specjalne pozwolenia lub trochę szczęścia i odpowiednich kontaktów. Zwykłym, szarym obywatelom pozostaje oglądać wystawy poświęcone mniej ważnym egzemplarzom historycznym. A co jeśli ktoś chciałby spojrzeć na świat książek w ciut inny sposób?Zapraszam na wycieczkę po Muzeum Książki Artystycznej.11 wrz 2015
0
Kilka tygodni temu pochwaliłem się Wam, że logo mojego bloga widnieje na okładce książki "Król Wron". Chwilę później zorganizowałem konkurs, w którym do wygrania był jeden egzemplarz tej właśnie powieści. Waszym zadaniem było opisać swoją ulubioną baśń i uzasadnić swój wybór. Nadeszło siedem tekstów, z których wraz z Lubą musieliśmy wybrać ten jeden, jedyny. Zapraszam na wyniki konkursu z "Królem Wron"!
Wyniki konkursu z Królem Wron!
By Kamil / Posted on 21:07 /
Kilka tygodni temu pochwaliłem się Wam, że logo mojego bloga widnieje na okładce książki "Król Wron". Chwilę później zorganizowałem konkurs, w którym do wygrania był jeden egzemplarz tej właśnie powieści. Waszym zadaniem było opisać swoją ulubioną baśń i uzasadnić swój wybór. Nadeszło siedem tekstów, z których wraz z Lubą musieliśmy wybrać ten jeden, jedyny. Zapraszam na wyniki konkursu z "Królem Wron"!9 wrz 2015
0
W mediach co jakiś czas trafiamy na wiadomości o kolejnych wysłanych łazikach,sondach czy satelitach, które mają ustalić czy jesteśmy sami we Wszechświecie, czy Mars jest planetą na której da się żyć, czy nasza galaktyka stale się powiększa, i tak dalej. Pytania trudne i na pierwszy rzut oka muszą pozostać bez odpowiedzi. Ludzie, a zwłaszcza pisarze od dziesięcioleci prześcigają się w fantazjowaniu o przyszłości ludzkiego gatunku - książki science-fiction są niezmiennie popularne, a pomysły autorów coraz ciekawsze. Tym razem to Dariusz Sypeń postanowił nas zaskoczyć i przedstawił swoją wizję przyszłości. Zapraszam serdecznie na recenzję książki "Dżungla"
Jak żyć na Czerwonej Planecie? [PREMIEROWO]
By Kamil / Posted on 19:07 / 7/10, Dariusz Sypeń
W mediach co jakiś czas trafiamy na wiadomości o kolejnych wysłanych łazikach,sondach czy satelitach, które mają ustalić czy jesteśmy sami we Wszechświecie, czy Mars jest planetą na której da się żyć, czy nasza galaktyka stale się powiększa, i tak dalej. Pytania trudne i na pierwszy rzut oka muszą pozostać bez odpowiedzi. Ludzie, a zwłaszcza pisarze od dziesięcioleci prześcigają się w fantazjowaniu o przyszłości ludzkiego gatunku - książki science-fiction są niezmiennie popularne, a pomysły autorów coraz ciekawsze. Tym razem to Dariusz Sypeń postanowił nas zaskoczyć i przedstawił swoją wizję przyszłości. Zapraszam serdecznie na recenzję książki "Dżungla"
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)


