"Dla fanów Zaginionej dziewczyny", "Ponad milion sprzedanych egzemplarzy". Takie teksty widnieją na książce A.S.A. Harrison W cieniu, skutecznie przyciągając uwagę i dając nadzieję na świetną lekturę. Sam nie wahałem się ani chwili i zamówiłem książkę, jak tylko dostałem propozycję jej zrecenzowania. Wspomnianej na początku publikacji nie czytałem, miałem za to przyjemność oglądać jej ekranizację, która mnie, mówiąc wprost, zachwyciła. Pokręcone relacje między małżonkami, świetnie poprowadzona akcja, niezły zarys fabularny i co najważniejsze - zabawa z widzem, która rozkręca się od samego początku projekcji. Uwielbiam takie historie, skomplikowane i pełne niedomówień. W cieniu została przedstawiona jako thriller psychologiczny, który mną wstrząśnie i pokaże do czego może prowadzić desperacja. No cóż, miało być pasjonująco, a wyszło jak zwykle.
2 kwi 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)



