• Recenzje

    Nie boję się skrytykować beznadziejnej książki, chwalę dobrze napisane. Jestem subiektywny, nie piszę pod publikę.

  • Felietony

    Relacje z wydarzeń, porady dla początkujących i moje własne przemyślenia na temat blogosfery.

  • Gry

    Gry planszowe i karciane traktuję tak samo jak książki. To świetna alternatywa na nudne wieczory, czy spotkania z przyjaciółmi.

  • Sztuka

    Sztuka ciągle pojawia się w moim życiu pod różnymi postaciami. Chcę ją pokazać Wam w subiektywnym świetle, jednocześnie obnażając najdziwniejsze pomysły na dzieło sztuki.

9 sie 2014

28

Najlepszy kryminał Christie, jaki miałem przyjemność czytać


Agatha Christie I nie było już nikogo Dziesięciu murzynków wierszyk opinia recenzja kamil czyta książki morderstwo najlepszy kryminał dolnośląskie 1939 tajemnicza wyspa ofiary zbrodnie
Można się sprzeczać, co do tytułu najlepszego kryminału Agathy Christie. Napisała ich tyle, że niejeden pisarz marzy o takim literackim dorobku, nie mówiąc już o sławie i wiecznym uwielbieniu milionów czytelników na całym świecie. Przeczytałem sporo książek pisarki, i już od dawna mam swój number one. Co prawda nie traktuje ona o moim ulubionym detektywie prosto z Belgii, jednakże uważam, że w książce I nie było już nikogo lub jak kto woli starszy tytuł Dziesięciu murzynków Christie wspięła się na szczyt swoich możliwości, pokazując wszystkim jak kryminały należy pisać. Jeśli kiedykolwiek zapragniesz napisać opowiadanie z ciekawą zagadką w tle, proszę, przeczytaj najpierw tę powieść, dowiesz się z niej naprawdę dużo i wyciągniesz kilka, interesujących wniosków.

13 cze 2014

13

Niezwyciężony Herkules czyli Agatha Christie i Dwanaście prac Herkulesa


 
Z Agatą Christie jest tak, że albo się ją uwielbia albo ... wręcz przeciwnie. Ja z jej twórczością jestem związany od dawna, kiedy to moja rodzicielka na nowo zaczęła pożyczać z biblioteki wybrane książki. Nie mając co czytać, sam podkradałem jej powieści, by wsiąknąć na dłużej w egoistyczny, próżny i schludny światek małego Belga. Czytając kolejne przygody małego detektywa zawsze pytam mamę jak wymawia się jego nazwisko, bo przyznam się szczerze, że nie idzie mi zapamiętanie tego - zawsze wymawiam z czystą polską intonacją - pojrot. Tym razem Poirot stawia sobie poprzeczkę bardzo wysoko, a w sumie to Christie taką sobie stawia, bo jak można porównywać doczesne sprawy i zagadki do ciężkich i niemożliwych do wykonania prac mitycznego herosa, syna Zeusa - Herkulesa.