W pracy recenzenta jest jeden, poważny minus. W natłoku książek od wydawnictw, które musi przeczytać, kiedy deadline'y zbliżają się nieubłaganie, nie ma on po prostu czasu na książki, które chciałby przeczytać, ale zwyczajnie nie ma czasu. I tak, musi popatrzeć sobie na nie od czasu do czasu i czekać na dogodny moment. Tak było i w moim przypadku, gdy w okołotargowych dniach zakupiłem po promocyjnej cenie pierwszy tom sagi Kate Elliott - Królewskiego Smoka. W końcu jakieś fantasy! pomyślałem i z radością tachałem tomiszcze do domu, byleby je tylko zacząć czytać. Wiecie jak to się skończyło? Pewnie, ze wiecie. Książka leżała na półce i zbierała kurz aż do połowy stycznia i nic nie mogłem na to poradzić. Jest jeszcze kilka innych pozycji, które stoją i czekają na swoją kolej, jednak ponoworocznym otępieniu i zwolnieniu wszystko ruszyło do przodu i znowu mam masę pozycji do przeczytania. Królewski Smok to nie jest klasyczny przykład literatury fantasy - to połączenie tego stylu z naszą, europejską historią średniowieczną. Szczegóły? Zapraszam do lektury recenzji!21 sty 2015
0
W pracy recenzenta jest jeden, poważny minus. W natłoku książek od wydawnictw, które musi przeczytać, kiedy deadline'y zbliżają się nieubłaganie, nie ma on po prostu czasu na książki, które chciałby przeczytać, ale zwyczajnie nie ma czasu. I tak, musi popatrzeć sobie na nie od czasu do czasu i czekać na dogodny moment. Tak było i w moim przypadku, gdy w okołotargowych dniach zakupiłem po promocyjnej cenie pierwszy tom sagi Kate Elliott - Królewskiego Smoka. W końcu jakieś fantasy! pomyślałem i z radością tachałem tomiszcze do domu, byleby je tylko zacząć czytać. Wiecie jak to się skończyło? Pewnie, ze wiecie. Książka leżała na półce i zbierała kurz aż do połowy stycznia i nic nie mogłem na to poradzić. Jest jeszcze kilka innych pozycji, które stoją i czekają na swoją kolej, jednak ponoworocznym otępieniu i zwolnieniu wszystko ruszyło do przodu i znowu mam masę pozycji do przeczytania. Królewski Smok to nie jest klasyczny przykład literatury fantasy - to połączenie tego stylu z naszą, europejską historią średniowieczną. Szczegóły? Zapraszam do lektury recenzji!
W końcu trochę literatury fantastycznej czyli Kate Elliott i Królewski Smok
By Kamil / Posted on 19:38 / 6/10, Kate Elliott
W pracy recenzenta jest jeden, poważny minus. W natłoku książek od wydawnictw, które musi przeczytać, kiedy deadline'y zbliżają się nieubłaganie, nie ma on po prostu czasu na książki, które chciałby przeczytać, ale zwyczajnie nie ma czasu. I tak, musi popatrzeć sobie na nie od czasu do czasu i czekać na dogodny moment. Tak było i w moim przypadku, gdy w okołotargowych dniach zakupiłem po promocyjnej cenie pierwszy tom sagi Kate Elliott - Królewskiego Smoka. W końcu jakieś fantasy! pomyślałem i z radością tachałem tomiszcze do domu, byleby je tylko zacząć czytać. Wiecie jak to się skończyło? Pewnie, ze wiecie. Książka leżała na półce i zbierała kurz aż do połowy stycznia i nic nie mogłem na to poradzić. Jest jeszcze kilka innych pozycji, które stoją i czekają na swoją kolej, jednak ponoworocznym otępieniu i zwolnieniu wszystko ruszyło do przodu i znowu mam masę pozycji do przeczytania. Królewski Smok to nie jest klasyczny przykład literatury fantasy - to połączenie tego stylu z naszą, europejską historią średniowieczną. Szczegóły? Zapraszam do lektury recenzji!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)


