Czuję niedosyt. Kiedyś wspominałem o tej książce. Jest z nią tak, że albo ją pokochasz, albo znienawidzisz. Styl i sposób narracji przypadnie Ci do gustu i przeczytasz ją w kilka dni lub będziesz się z nią męczył tygodniami. Ja należę do tej drugiej grupy osób, bo czytanie tej książki zajęło mi kilka miesięcy. Przyznam się szczerze, że nie przeczytałem jej do końca - dlaczego więc piszę recenzję? Do ostatniej strony zostało mi naprawdę niewiele, a jednak postanowiłem rzucić powieść w kąt. Nie dałem rady, miałem dość, byłem zanudzony i zmęczony czytaniem. Wierzę, że te kilkanaście ostatnich stron nie wnosi nic ciekawego ani nie odwraca akcji o 180 stopni, bo w tej książce to po prostu niemożliwe.21 lip 2014
15
Czuję niedosyt. Kiedyś wspominałem o tej książce. Jest z nią tak, że albo ją pokochasz, albo znienawidzisz. Styl i sposób narracji przypadnie Ci do gustu i przeczytasz ją w kilka dni lub będziesz się z nią męczył tygodniami. Ja należę do tej drugiej grupy osób, bo czytanie tej książki zajęło mi kilka miesięcy. Przyznam się szczerze, że nie przeczytałem jej do końca - dlaczego więc piszę recenzję? Do ostatniej strony zostało mi naprawdę niewiele, a jednak postanowiłem rzucić powieść w kąt. Nie dałem rady, miałem dość, byłem zanudzony i zmęczony czytaniem. Wierzę, że te kilkanaście ostatnich stron nie wnosi nic ciekawego ani nie odwraca akcji o 180 stopni, bo w tej książce to po prostu niemożliwe.
Moje największe, książkowe rozczarowanie.
By Kamil / Posted on 21:41 / 4/10, Dmitry Glukhovsky
Czuję niedosyt. Kiedyś wspominałem o tej książce. Jest z nią tak, że albo ją pokochasz, albo znienawidzisz. Styl i sposób narracji przypadnie Ci do gustu i przeczytasz ją w kilka dni lub będziesz się z nią męczył tygodniami. Ja należę do tej drugiej grupy osób, bo czytanie tej książki zajęło mi kilka miesięcy. Przyznam się szczerze, że nie przeczytałem jej do końca - dlaczego więc piszę recenzję? Do ostatniej strony zostało mi naprawdę niewiele, a jednak postanowiłem rzucić powieść w kąt. Nie dałem rady, miałem dość, byłem zanudzony i zmęczony czytaniem. Wierzę, że te kilkanaście ostatnich stron nie wnosi nic ciekawego ani nie odwraca akcji o 180 stopni, bo w tej książce to po prostu niemożliwe.17 lip 2014
9
Ależ była promocja tej książki! Zewsząd krzyczały do nas reklamy i banery promujące powieść nowego mistrza skandynawskiego kryminału. Recenzje posypały się niczym letni deszcz, a zachwytów i peanów na jej cześć nie było końca. Styl i język autora porównywane były do króla kryminału, czyli Jo Nesbo, którego miałem okazję spotkać dwukrotnie, z różnym skutkiem - recenzje do wyszukania. Wracając do meritum, autor duńskiego pochodzenia próbuje pokazać nam zepsucie Danii i Szwecji, w naszym wyobrażeniu krain mlekiem i miodem płynących. Wszystko to sprawia, że rodzi się pytanie, a raczej pytania, na które nie będzie tak łatwo odpowiedzieć - czy Wykolejony naprawdę jest tak dobry jak piszą o nim czytelnicy? Czy faktycznie mamy do czynienia z najlepszym kryminałem ostatnich lat? O mojej próbie odpowiedzi przeczytacie w dalszej części recenzji, jednak zastrzegam! Jest ona całkowicie subiektywna :)
Czy jest się czym zachwycać? Wykolejony - Michael Katz Krefeld
By Kamil / Posted on 19:51 / 6/10, Michael Katz Krefeld
Ależ była promocja tej książki! Zewsząd krzyczały do nas reklamy i banery promujące powieść nowego mistrza skandynawskiego kryminału. Recenzje posypały się niczym letni deszcz, a zachwytów i peanów na jej cześć nie było końca. Styl i język autora porównywane były do króla kryminału, czyli Jo Nesbo, którego miałem okazję spotkać dwukrotnie, z różnym skutkiem - recenzje do wyszukania. Wracając do meritum, autor duńskiego pochodzenia próbuje pokazać nam zepsucie Danii i Szwecji, w naszym wyobrażeniu krain mlekiem i miodem płynących. Wszystko to sprawia, że rodzi się pytanie, a raczej pytania, na które nie będzie tak łatwo odpowiedzieć - czy Wykolejony naprawdę jest tak dobry jak piszą o nim czytelnicy? Czy faktycznie mamy do czynienia z najlepszym kryminałem ostatnich lat? O mojej próbie odpowiedzi przeczytacie w dalszej części recenzji, jednak zastrzegam! Jest ona całkowicie subiektywna :)
15 lip 2014
5
Moim skromnym zdaniem ten zabieg, to najlepsze posunięcie marketingowo - książkowe ostatnich miesięcy. Mowa o wydaniu książki o kolejnych przygodach kłamcy Lokiego czyli Kłamca 2.5 wraz z grą karcianą Kłamcianką Towarzyską. Większość z Was zna Jakuba Ćwieka właśnie z wykreowania postaci nordyckiego boga, działającego na usługach aniołów. Do tej pory udało mi się przeczytać dwie części przygód Kłamcy, jednak do kolejnych podchodzę z mniejszym zapałem i optymizmem. Dlaczego? O tym dowiecie się przy okazji recenzji jednej z nich. Dzisiaj skupmy się na Kłamcianckę, bo to ona gra pierwsze skrzypce w tym wydaniu - każdy szanujący się fan Lokiego nie może przejść obok tej pozycji obojętnie!
Kamil Gra #2 Karcianka w klimacie książki
10 lip 2014
24
Naszła mnie wena. Odwiedziłem jeden z blogów (po raz drugi w życiu) i coś piknęło. Wszyscy dobrze wiecie, że szanse na to, że ktoś z nas - blogerów książkowych - wybije się i poważne zaistnieje w sieci ma nikłe. Możemy ściemniać, że nam nie zależy, że robimy to dla przyjemności, że przecież cieszy nas to jak jest - przecież dostajemy książki za darmo! Nie powiesz mi jednak, a jeśli nawet, to w to nie uwierzę, że przy zakładaniu bloga ani razu nie pomyślałeś Kurczę, ciekawe jak to jest być znanym blogerem? Może do mnie uśmiechnie się szczęście? Tak mamy wpisane w naturę - chcemy być najlepsi, wiedzieć wszystko o wszystkim, wywyższać się z tłumu nie tylko inteligencją, ale i talentem i umiejętnościami. Czym my, blogerzy książkowi możemy zaimponować światu?
Kamil pisze #7 Jak zostać znanym blogerem?
By Kamil / Posted on 21:13 /
Naszła mnie wena. Odwiedziłem jeden z blogów (po raz drugi w życiu) i coś piknęło. Wszyscy dobrze wiecie, że szanse na to, że ktoś z nas - blogerów książkowych - wybije się i poważne zaistnieje w sieci ma nikłe. Możemy ściemniać, że nam nie zależy, że robimy to dla przyjemności, że przecież cieszy nas to jak jest - przecież dostajemy książki za darmo! Nie powiesz mi jednak, a jeśli nawet, to w to nie uwierzę, że przy zakładaniu bloga ani razu nie pomyślałeś Kurczę, ciekawe jak to jest być znanym blogerem? Może do mnie uśmiechnie się szczęście? Tak mamy wpisane w naturę - chcemy być najlepsi, wiedzieć wszystko o wszystkim, wywyższać się z tłumu nie tylko inteligencją, ale i talentem i umiejętnościami. Czym my, blogerzy książkowi możemy zaimponować światu?4 lip 2014
18
"Najbardziej bulwersująca i skandalizująca książka ostatnich lat!" Wieczerza - Tatiana Jachyra
By Kamil / Posted on 22:49 / 5/10, Tatiana Jachyra
Tytuł posta to cytat z okładki książki. Krzyczy, zachęca, błaga o przeczytanie. Książkę przeczytałem dopiero po całej reklamowej otoczce i powstających jak grzyby po deszczu recenzjach blogerek. Taak, nie spotkałem się jeszcze z opinią napisaną przez faceta o debiucie Tatiany Jachyry urodzonej w
1976 roku we Wrocławiu. "Jest ona fotografem z pasją, wielką energią i
poczuciem humoru; posiada ogromne wyczucie osobowości fotografowanego
„obiektu”. Od 2004 roku mieszka i pracuje w Warszawie. W 2009 roku
odbyła się jej autorska wystawa „Gwiazdy w Obiektywie…”.
Pasjonuje ją historia średniowiecza. Uwielbia dobre kino, cynizm Woodiego Allena i powieści Arturo Pereza-Reverte." Wszystko o autorce mniej więcej wiemy, a jaka jest jej debiutancka powieść? Czy faktycznie jest najbardziej bulwersującą książką ostatnich lat?
Pasjonuje ją historia średniowiecza. Uwielbia dobre kino, cynizm Woodiego Allena i powieści Arturo Pereza-Reverte." Wszystko o autorce mniej więcej wiemy, a jaka jest jej debiutancka powieść? Czy faktycznie jest najbardziej bulwersującą książką ostatnich lat?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)




.png)
