Każde miasto ma swoją unikalną historię. Stworzone na określonych fundamentach, rozwijało się przez setki lat - zarządzanie przez różne osobistości, napadane, grabione, skąpane w blasku własnej chwały, podziwiane. Większość europejskich miast skrywa swoje tajemnice, niedostępne dla większości współczesnych mieszkańców - jesteśmy otumanieni elektroniką, nie zdajemy sobie sprawy, że być może po tej samej ulicy, którą Ty chodzisz codziennie do pracy, parę wieków temu przemaszerował królewski orszak? Odcinamy się od historii, często nią gardzimy. Peter Ackroyd wraca z nową książką. Po świetnej biografii jego ulubionego Londynu przyszedł czas na Wenecję. Miasto na wodzie, spowite tajemnicą, żyjące w strachu przed morzem, najbardziej rozpoznawalne z gondoli, masek i Bazyliki św. Marka. Jaka jest historia Wenecji?3 cze 2015
0
Każde miasto ma swoją unikalną historię. Stworzone na określonych fundamentach, rozwijało się przez setki lat - zarządzanie przez różne osobistości, napadane, grabione, skąpane w blasku własnej chwały, podziwiane. Większość europejskich miast skrywa swoje tajemnice, niedostępne dla większości współczesnych mieszkańców - jesteśmy otumanieni elektroniką, nie zdajemy sobie sprawy, że być może po tej samej ulicy, którą Ty chodzisz codziennie do pracy, parę wieków temu przemaszerował królewski orszak? Odcinamy się od historii, często nią gardzimy. Peter Ackroyd wraca z nową książką. Po świetnej biografii jego ulubionego Londynu przyszedł czas na Wenecję. Miasto na wodzie, spowite tajemnicą, żyjące w strachu przed morzem, najbardziej rozpoznawalne z gondoli, masek i Bazyliki św. Marka. Jaka jest historia Wenecji?
Historyczne spojrzenie na miasto na wodzie, czyli Wenecja w pełnej krasie
By Kamil / Posted on 22:00 / 8/10, Peter Ackroyd
Każde miasto ma swoją unikalną historię. Stworzone na określonych fundamentach, rozwijało się przez setki lat - zarządzanie przez różne osobistości, napadane, grabione, skąpane w blasku własnej chwały, podziwiane. Większość europejskich miast skrywa swoje tajemnice, niedostępne dla większości współczesnych mieszkańców - jesteśmy otumanieni elektroniką, nie zdajemy sobie sprawy, że być może po tej samej ulicy, którą Ty chodzisz codziennie do pracy, parę wieków temu przemaszerował królewski orszak? Odcinamy się od historii, często nią gardzimy. Peter Ackroyd wraca z nową książką. Po świetnej biografii jego ulubionego Londynu przyszedł czas na Wenecję. Miasto na wodzie, spowite tajemnicą, żyjące w strachu przed morzem, najbardziej rozpoznawalne z gondoli, masek i Bazyliki św. Marka. Jaka jest historia Wenecji?9 mar 2015
0
Każde miasto ma swoją unikalną historię. To gdzie żyjemy to wynik długotrwałego, trwającego kilkaset tysięcy lat procesu, który ukształtował nasze miasta. Londyn to największa aglomeracja Europy, jej ulice dzień w dzień przemierza kilkaset tysięcy ludzi, a słynne metro, to kawał historii. Pierwsze w historii, które zrewolucjonizowało transport publiczny i dało początek wynalazkowi, o którym mówiło się, że jest idiotyczny, pozbawiony sensu i po kilku latach upadnie. Peter Ackroyd w swojej poprzedniej książce poświęconej stolicy Anglii opisał jej całą historię, mechanizmy kształtujące kształt i społeczeństwo. Tym razem autor powraca z nową historią - opisuje niezbadane czeluście Londynu, jego mroczne zakamarki, jego podziemia. Coś co wzbudza lęk u wielu ludzi, było miejscem kultu tajemniczych bóstw, było schronieniem dla zbiegów i przestępców. Jaki jest podziemny Londyn? Co ukrywa? Zapraszam Państwa na recenzję książki Londyn podziemny Petera Ackroyda.
Czy Londyn kiedyś zniknie z map świata?
By Kamil / Posted on 10:07 / Peter Ackroyd
Każde miasto ma swoją unikalną historię. To gdzie żyjemy to wynik długotrwałego, trwającego kilkaset tysięcy lat procesu, który ukształtował nasze miasta. Londyn to największa aglomeracja Europy, jej ulice dzień w dzień przemierza kilkaset tysięcy ludzi, a słynne metro, to kawał historii. Pierwsze w historii, które zrewolucjonizowało transport publiczny i dało początek wynalazkowi, o którym mówiło się, że jest idiotyczny, pozbawiony sensu i po kilku latach upadnie. Peter Ackroyd w swojej poprzedniej książce poświęconej stolicy Anglii opisał jej całą historię, mechanizmy kształtujące kształt i społeczeństwo. Tym razem autor powraca z nową historią - opisuje niezbadane czeluście Londynu, jego mroczne zakamarki, jego podziemia. Coś co wzbudza lęk u wielu ludzi, było miejscem kultu tajemniczych bóstw, było schronieniem dla zbiegów i przestępców. Jaki jest podziemny Londyn? Co ukrywa? Zapraszam Państwa na recenzję książki Londyn podziemny Petera Ackroyda.20 lis 2014
0
Czy ktokolwiek z Was słyszał o królu Arturze? Nie, nie.. to złe pytanie. Ekhem! Czy ktokolwiek z Was nie miał styczności z wielkim królem Arturem, Merlinem, Lancelotem, Tristanem, Camelotem czy Excaliburem? Wątpię. Już od najmłodszych lat słyszymy o dzielnym młodzianie, który jako jedyny wyciągnął miecz ze skały, a później, przy pomocy potężnego czarodzieja, rządził swoim królestwem, będąc sprawiedliwym i szanowanym władcą. Motyw króla był wykorzystywany w literaturze setki razy, w kinematografii nie da się zliczyć różnorakich kreacji czarodzieja Merlina, dzielnego Lancelota, a poszukiwania Świętego Grala i dyskusje czym on tak naprawdę jest były poruszane dziesiątki razy. Główne dzieło, z którego czerpią wszyscy na świecie jet niezrozumiałe dla współczesnego świata - 800 stronicowa książka napisana w 1485 roku przez sir Thomasa Malory'ego jest pełna długich opisów walk rycerskich, wątki często są niedokańczane, a uśmiercone postaci nagle pojawią się kilka stron dalej całkiem zdrowe i szczęśliwe. Z legendą Le Morte d'Arthur, bo taki tytuł nosi owo dzieło, spróbował się zmierzyć Peter Ackroyd, nadając mu współczesnej, dramatycznej natury. Jak mu wyszło? Zapraszam na recenzję.
Z czym kojarzy Ci się Okrągły Stół?
By Kamil / Posted on 19:19 / 5/10, Peter Ackroyd
Czy ktokolwiek z Was słyszał o królu Arturze? Nie, nie.. to złe pytanie. Ekhem! Czy ktokolwiek z Was nie miał styczności z wielkim królem Arturem, Merlinem, Lancelotem, Tristanem, Camelotem czy Excaliburem? Wątpię. Już od najmłodszych lat słyszymy o dzielnym młodzianie, który jako jedyny wyciągnął miecz ze skały, a później, przy pomocy potężnego czarodzieja, rządził swoim królestwem, będąc sprawiedliwym i szanowanym władcą. Motyw króla był wykorzystywany w literaturze setki razy, w kinematografii nie da się zliczyć różnorakich kreacji czarodzieja Merlina, dzielnego Lancelota, a poszukiwania Świętego Grala i dyskusje czym on tak naprawdę jest były poruszane dziesiątki razy. Główne dzieło, z którego czerpią wszyscy na świecie jet niezrozumiałe dla współczesnego świata - 800 stronicowa książka napisana w 1485 roku przez sir Thomasa Malory'ego jest pełna długich opisów walk rycerskich, wątki często są niedokańczane, a uśmiercone postaci nagle pojawią się kilka stron dalej całkiem zdrowe i szczęśliwe. Z legendą Le Morte d'Arthur, bo taki tytuł nosi owo dzieło, spróbował się zmierzyć Peter Ackroyd, nadając mu współczesnej, dramatycznej natury. Jak mu wyszło? Zapraszam na recenzję.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)


