Pisać nie jest łatwo. Zwłaszcza teksty na bloga, który w Twoim początkowym mniemaniu miał być swoistym centrum internetowego ruchu, gdzie zbierają się wszyscy fani Twojego pisania. Sytuacja pogarsza się, gdy uświadamiasz sobie, że Twój docelowy target, czyli ludzie czytający książki, dość rzadko czytają typowe recenzje. Tak oto Twój wyśmienity plan spalił na panewce. Jednak nie dałeś się stłamsić przewidywaniom, masz swoją pasję, którą chcesz się dzielić z innymi, brawo! Ale zastanawiałeś się kiedyś po co to robisz? Co z tego będziesz miał? Czy to się w ogóle opłaca?4 paź 2015
0
Pisać nie jest łatwo. Zwłaszcza teksty na bloga, który w Twoim początkowym mniemaniu miał być swoistym centrum internetowego ruchu, gdzie zbierają się wszyscy fani Twojego pisania. Sytuacja pogarsza się, gdy uświadamiasz sobie, że Twój docelowy target, czyli ludzie czytający książki, dość rzadko czytają typowe recenzje. Tak oto Twój wyśmienity plan spalił na panewce. Jednak nie dałeś się stłamsić przewidywaniom, masz swoją pasję, którą chcesz się dzielić z innymi, brawo! Ale zastanawiałeś się kiedyś po co to robisz? Co z tego będziesz miał? Czy to się w ogóle opłaca?
Kamil pisze #24 Wady prowadzenia bloga recenzenckiego
By Kamil / Posted on 11:29 /
Pisać nie jest łatwo. Zwłaszcza teksty na bloga, który w Twoim początkowym mniemaniu miał być swoistym centrum internetowego ruchu, gdzie zbierają się wszyscy fani Twojego pisania. Sytuacja pogarsza się, gdy uświadamiasz sobie, że Twój docelowy target, czyli ludzie czytający książki, dość rzadko czytają typowe recenzje. Tak oto Twój wyśmienity plan spalił na panewce. Jednak nie dałeś się stłamsić przewidywaniom, masz swoją pasję, którą chcesz się dzielić z innymi, brawo! Ale zastanawiałeś się kiedyś po co to robisz? Co z tego będziesz miał? Czy to się w ogóle opłaca?2 paź 2015
0
Podsumowanie września!
By Kamil / Posted on 16:39 /
Październik to miesiąc studentów. Wszyscy wracamy na uczelnie, zaczynamy wdrażać się w nowy rok akademicki, a wykładowcy zaczynają straszyć kolokwiami. Październik będzie miesiącem większej aktywności z mojej strony, skończyłem wakacyjną pracę, mogę w zupełności, choć przez chwilę, oddać się czytaniu. Zapraszam na podsumowanie ostatniego miesiąca studenckich wakacji.
27 wrz 2015
0
Książki dla dzieci to temat na długie wieczory rozmów. Prac o książkach dla dzieci powstało bez liku, czy to magisterskich czy doktoranckich. Wszyscy znamy przygody Misia Uszatka, Puchatka, Małego Księcia i innych serii lub cykli, specjalnie dedykowanych najmłodszym. W dzisiejszych czasach nic nie powinno nas zdziwić, w końcu ludzkość jest coraz bardziej pomysłowa i wpada na często kontrowersyjne i głupie idee, które okazują się być światowymi hitami. A jak to jest w sferze dzieci? Czy można napisać denną i głupią książkę dla kogoś, kto potrzebuje odrobinę rozrywki wymieszaną ze szczyptą edukacji?
!Top5 Najgłupszych książek dla dzieci
By Kamil / Posted on 07:56 / !TOP5
Książki dla dzieci to temat na długie wieczory rozmów. Prac o książkach dla dzieci powstało bez liku, czy to magisterskich czy doktoranckich. Wszyscy znamy przygody Misia Uszatka, Puchatka, Małego Księcia i innych serii lub cykli, specjalnie dedykowanych najmłodszym. W dzisiejszych czasach nic nie powinno nas zdziwić, w końcu ludzkość jest coraz bardziej pomysłowa i wpada na często kontrowersyjne i głupie idee, które okazują się być światowymi hitami. A jak to jest w sferze dzieci? Czy można napisać denną i głupią książkę dla kogoś, kto potrzebuje odrobinę rozrywki wymieszaną ze szczyptą edukacji?25 wrz 2015
0
"Belfort", bo o tej grze będzie dziś mową kusił mnie już od dawna. Atrakcyjna szata graficzna, tematyka wpadająca w moje upodobania, mechanika, której jestem fanem. Czego chcieć więcej? Gdzieś z tyłu głowy cały czas myślałem nad jej zakupem, aż tu pewnego dnia trafiłem na wielką obniżkę w jednym ze sklepów - cóż mogłem innego zrobić? Od razu kupiłem i czekałem na swój egzemplarz. Pozostawało tylko jedno pytanie - czy zbiorę odpowiednią ekipę, której "Belfort" się spodoba?
Kamil gra #28 Zbuduj swój własny zamek!
"Belfort", bo o tej grze będzie dziś mową kusił mnie już od dawna. Atrakcyjna szata graficzna, tematyka wpadająca w moje upodobania, mechanika, której jestem fanem. Czego chcieć więcej? Gdzieś z tyłu głowy cały czas myślałem nad jej zakupem, aż tu pewnego dnia trafiłem na wielką obniżkę w jednym ze sklepów - cóż mogłem innego zrobić? Od razu kupiłem i czekałem na swój egzemplarz. Pozostawało tylko jedno pytanie - czy zbiorę odpowiednią ekipę, której "Belfort" się spodoba? 22 wrz 2015
0
Jako młody chłopak biegałem po podwórku z plastikowym pistoletem i strzelałem wyimaginowanymi pociskami do moich kumpli. Innym razem ścigałem się z nimi na rowerach, bawiąc się w policjantów i złodziei. Innym razem byłem detektywem. A jeszcze innym tajnym agentem. Nie miałem żadnego przygotowania, odpowiedniego sprzętu, ale miałem dziecięcą wyobraźnię, która w zupełności wystarczała. A co powiecie na gościa, który został agentem specjalnym, zdemaskował szpiega obcego wywiadu tylko za pomocą wiedzy z filmów, książek, gier i komiksów. Nie, to nie ja, a bohater powieści "Jak złapać rosyjskiego szpiega?" Naveed Jamali, który twierdzi, że opisywana przez niego historia wydarzyła się naprawdę.
Pobawmy się w policjantów i złodzei
Jako młody chłopak biegałem po podwórku z plastikowym pistoletem i strzelałem wyimaginowanymi pociskami do moich kumpli. Innym razem ścigałem się z nimi na rowerach, bawiąc się w policjantów i złodziei. Innym razem byłem detektywem. A jeszcze innym tajnym agentem. Nie miałem żadnego przygotowania, odpowiedniego sprzętu, ale miałem dziecięcą wyobraźnię, która w zupełności wystarczała. A co powiecie na gościa, który został agentem specjalnym, zdemaskował szpiega obcego wywiadu tylko za pomocą wiedzy z filmów, książek, gier i komiksów. Nie, to nie ja, a bohater powieści "Jak złapać rosyjskiego szpiega?" Naveed Jamali, który twierdzi, że opisywana przez niego historia wydarzyła się naprawdę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)



